Fotorelacja z wycieczki szkolnej w góry w dniach 02-05 czerwca 2010r.
Dodane przez jaca dnia Lipiec 18 2010 15:46:33
Ojcowski Park Narodowy- Kraków-Międzybrodzie Bialskie (Beskid Żywiecki)-Wieliczka

Dzień pierwszy – 02 czerwca

Wreszcie nadszedł długo oczekiwany przez dzieci dzień wyjazdu na wycieczkę.
Nasz program zakładał w tym dniu zwiedzenie Ojcowskiego Parku Narodowego.
Zapakowaliśmy się bardzo wcześnie rano i ruszyliśmy z pewną niepewnością, bo prognozy pogody nie były dla nas przychylne.
Podróż do Skały(nasze pierwsze miejsce pobytu nieopodal Ojcowa) trwała ok.9,5godz.
Podróż „Orłem” z PKS Mrągowo-Giżycko minęła szybko, bezpiecznie i w dobrych nastrojach.



Wreszcie na miejscu !!!
Schronisko Młodzieżowego w Skale przywitało nas pięknym słońcem.
Szybko zjedliśmy obiad i pojechaliśmy do Pieskowej Skały. Tam spotkaliśmy się z p. Basią (naszym przewodnikiem po OPN) i wspólnie wspięliśmy się na wzgórze, gdzie stoi okazały zamek. Zwiedziliśmy dziedziniec zamku, skąd rozprzestrzenia się przepiękny widok na park i ogrody zamkowe.




Następnie zeszliśmy pod słynną Maczugę Herkulesa (najbardziej charakterystyczne miejsce w Ojcowskim Parku Narodowym).




Po kilku minutach jazdy dotarliśmy do Ojcowa (centrum Ojcowskiego Parku Narodowego).
Mieliśmy niewiele czasu, więc szybciutko poszliśmy do Jaskini Łokietka. Droga nie była ani krótka ani łatwa, ale opłaciło się. Przez ponad pół godziny zwiedzaliśmy wnętrza jaskini, w której według legendy ukrywał się Król Łokietek.



W drodze powrotnej szliśmy urokliwą doliną Prądnika, mijając po drodze Bramę Krakowską, źródełko miłości, ogromne wapienne skały o niezwykłych kształtach.



Pierwszy dzień zakończyliśmy noclegiem w Schronisku Młodzieżowym w Skale.




Dzień drugi – 03 czerwca

Rano pożegnaliśmy Skałę i po krótkiej podróży spotkaliśmy się z p. Anią (naszym przewodnikiem po Krakowie) pod krakowskim Barbakanem.



Pogoda nam ciągle dopisywała, więc p .Ania oprowadziła nas po Starym Mieście. Odwiedziliśmy Kościół Mariacki, Sukiennice, Uniwersytet Jagielloński, Pałac Biskupów oraz wiele innych ciekawych zakątków Starego Miasta.






Spacerkiem wzdłuż Plantów dotarliśmy pod Królewski Wawel.




Zwiedziliśmy Katedrę, Dzwon Zygmunta oaz oczywiście Groby Królewskie, gdzie oddaliśmy hołd zmarłej w katastrofie parze Prezydenckiej. Na zakończenie odwiedziliśmy Smoczą Jamę, w której dawnego lokatora niestety nie spotkaliśmy.



Legendarny smok przywitał nas po wyjściu z jaskini.



Po pamiątkowym zdjęciu z buchającym ogniem smokiem przyszedł czas na „obowiązkowe” zakupy pamiątek.



Po obiedzie nasz „Orzeł” ruszył w Beskidy.
Międzybrodzie Bialskie przywitało nas pochmurnym niebem. Wieczór minął pod hasłem „przydział pokoi” w pięknie położonym Domu Rekolekcyjno-Wypoczynkowym „Orionówka”. Pokoje były przestronne, z łazienkami- po prostu luksus.



Dzień trzeci – 04 czerwca

Wczesny ranek nie wróżył niczego dobrego-padał deszcz. Jednakże, gdy tylko wyruszyliśmy na wycieczkę autokarową po Beskidach niebiosa zaczęły nam sprzyjać- nieśmiało zza gór wyglądało słoneczko.
Pan Kazimierz (nasz przewodnik po górach) opowiadał nam o atrakcjach turystycznych Beskidu Żywieckiego oraz Śląskiego. Jadąc autokarem mijaliśmy kolejne malowniczo położone miejscowości: Żywiec, Milówka, Koniaków, Istebna.
W Istebnej czekała nas niespodzianka- chata Kawuloka, w której młody góral grał na góralskich instrumentach muzycznych i niezwykle barwnie opowiadał o pracy i nauce „dziecków w górach”.




W drodze do Wisły zobaczyliśmy pałac Prezydenta RP oraz miejsce, gdzie zaczyna się „królowa” polskich rzek.



Od źródeł Wisły zjechaliśmy serpentynami (nasz p. kierowca okazał się niezwykle wytrawnym kierowcą) do rodzinnej miejscowości Adama Małysza-Wisły. Po krótkim spacerze po centrum malowniczego miasteczka dotarliśmy do pomnika naszego mistrza skoków narciarskich. Figura z białej czekolady niektórych nieco rozczarowała.



I znowu nastał czas na szaleństwo zakupów. Ze straganów znikały toporki, miecze, kusze (oczywiście wszystko w bezpiecznej formie). Dziewczynki natomiast robiły zakupy mniej militarne: figurki, korale, itp.



Następny przystanek miał miejsce przy skoczni narciarskiej Wisła-Malinka. To bardzo nowoczesny obiekt pokryty igielitem. Byli wśród nas śmiałkowie, którzy chcieliby pofrunąć tak, jak nasz Adaś.



Z Wisły pojechaliśmy do Szczyrku – polskiej stolicy sportów zimowych. Tu znajduje je jedyna w Polsce trasa alpejska FIS-u. Ogromną atrakcją był wjazd wyciągiem krzesełkowym na górę Skrzyczne.



Z wysokości 1257 m npm. mogliśmy podziwiać panoramę Beskidów oraz urokliwego miasteczka Szczyrk. Nie wszyscy odważyli się na wjazd – niech żałują!



Ostatnią atrakcją tego dnia był wjazd kolejką linowo-terenową (wagonik) na Górę Żar, skąd rozprzestrzenia się przepiękny widok na pasmo górskie Beskidu Śląskiego i Beskidu Żywieckiego oraz malownicze doliny z jeziorami: Żywieckim i Międzybrodzkim.




Dzień pełen wrażeń zakończyliśmy spotkaniem z ks. Teofilem Górnym. Ks. Teofil opowiedział o swojej 20 letniej pracy w Brazylii oraz o tym, co jest w życiu najważniejsze-dobroci, miłości, uśmiechu na co dzień.




Dzień czwarty – 05 czerwca –dzień powrotu do domu

Po wczesnym i smakowitym śniadaniu i pamiątkowym zdjęciu przed Orionówką wyruszyliśmy w drogę powrotną.




Po drodze mieliśmy jednak jeszcze jeden niezwykle atrakcyjny punkt programu naszej wycieczki. Odwiedziliśmy kopalnię soli w Wieliczce – zabytek wpisany na listę UNESCO.
Dwugodzinny spacer po kopalni na głębokości od 65 do 135 m zrobił na wszystkich wielkie wrażenie. Szczególnie zachwyciła nas kaplica św. Kingi.




Obiad zjedliśmy na głębokości ok. 130m pod ziemią w Sali Warszawa.



Po podziemnym obiedzie wyruszyliśmy już niestety do domu. Nasz „Orzeł” z PKS Giżycko spisywał się znakomicie, choć był moment gdy chcieliśmy się przesiąść do samolotu (żeby było szybciej).




Nasz kierowca – Pan Mieczysław okazał się znakomitym kierowcą i wszyscy cali i zdrowi dotarli do domu.






Serdeczne podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do sprawnego i bezpiecznego przebiegu naszej wycieczki.

W szczególności dziękujemy:
-Firmie PKS Mrągowo Oddział Giżycko za profesjonalną obsługę wycieczki.
-Ks. Teofilowi Górnemu za niezwykle wyjątkowe i ciepłe przyjęcie naszej wycieczki.
-Paniom Kucharkom z Orionówki za smakowite jedzonko.
-Panu Mieczysławowi –naszemu kierowcy za miłą i bezpieczną podróż.

Kierownik wycieczki: Marek Naruszewicz